Kobiety do IT - wywiad z Kamilą Sidor z Geek Girls Carrots

Geek Girls Carrots to międzynarodowa organizacja, której celem jest edukowanie i inspirowanie kobiet zainteresowanych rozwijaniem swoich umiejętności w obszarze IT. Podczas warsztatów programistycznych i twórczych spotkań uczestniczki mają możliwość poszerzenia swojej wiedzy oraz zdobycie nowego doświadczenia. Kamila Sidor – pomysłodawczyni i założycielka organizacji w krótkim wywiadzie opowie m.in o początkach swojej działalności oraz o trudach i wyzwaniach, które stoją przed Geek Girls Carrots.  

Aleksandra Rzewuska: Kobiety do IT - tym hasłem rewolucjonizujesz moje wyobrażenie o świecie programistów zdominowanym przez mężczyzn. Dzięki Karotkom wiele osób zainspirowałaś do tego, aby zaczęły interesować się nowymi technologiami. Obecnie działacie w 31 miastach w Polsce i na świecie. Jakie były Wasze początki? Z jakiej potrzeby zrodziła się chęć organizowania tego typu spotkań?

Kamila Sidor: Wszystko zaczęło się od organizacji pierwszego Startup Weekendu w Polsce, podczas którego w ciągu 54 godzinnego maratonu uczestnicy pracowali nad swoim pomysłami na biznes internetowy. W trakcie sprzedaży biletów starałam się zachęcić jak najwięcej kobiet, dawałam im zniżki. Do współpracy zaprosiłam dziewczyny, które zajmowały się startupami technologicznymi. Wypowiadały się dlaczego warto przyjść na takie wydarzenie. W grupie stu dwudziestu osób pojawiło się pięć dziewczyn. Wtedy doszłam do wniosku, że coś jest nie tak. Chciałabym, aby było więcej dziewczyn, które przychodzą na takie wydarzenia, które angażują się w środowisko startupowe. W tym czasie spotkałam się z moją koleżanką -programistką i postanowiłyśmy, że zorganizujemy spotkanie. W nazwie będą „dziewczyny”, tak aby żadna z dziewczyn nie miała wymówki, że to wydarzenie nie jest dla niej. W lipcu 2011 roku odbyło się pierwsze spotkanie, na które przyszło czternaście osób. Były to głównie nasze koleżanki i jedna prelegentka. Po paru miesiącach moja koleżanka, z którą rozpoczynałam, odeszła z zespołu. Za chwilę dołączyła do mnie Kamila Stępniowska. Następnie zrezygnowałam ze swojej dotychczasowej pracy i poświęciłam cały swój czas i serce Karotkom. I wtedy się zaczęło. Coraz częściej pojawiałyśmy się w mediach. Dziewczyny z innych miast zainteresowały się tym projektem. Swój pierwszy oddział otworzyłyśmy we Wrocławiu. Następnie ruszył Szczecin, w którym miałam koleżankę zajmującą się startupami oraz Białystok. Nawiązałyśmy współpracę z agencją PR. Wiosną, niecały rok po rozpoczęciu naszej działalności, napisały o nas Wysokie Obcasy. Dużo osób przychodziło na spotkania i chciało z nami współpracować. Na początku była potrzeba, aby coś zmienić, żeby przyciągnąć więcej dziewczyn do IT.

A.Rz: W tym momencie organizujecie spotkania również dla dziewczyn w innych państwach. W jaki sposób pozyskujecie organizatorów za granicą Polski?

K.S:Takie spotkania organizują osoby mieszkające w danym kraju. Czasami są to Polki, które wyjechały zagranicę. Czytając polską prasę dowiadują się o nas i chcą założyć lokalną społeczność Karotek. Także mamy wśród naszych organizatorek dziewczyny innych narodowości. Jeżdżąc na międzynarodowe konferencje spotykamy tam potencjalne organizatorki lub dziennikarki, które nas później promują. Miałyśmy taki przykład z Japonią. Dziennikarka z Japonii, którą poznała nasza organizatorka z Torunia Beatę Young przyjechała do nas i napisała artykuł o Karotkach. Na końcu tekstu umieściła informację, że jeżeli chcesz organizować takie wydarzenia w Japonii, to napisz do nas. Zgłosiła się dziewczyna, która namówiła również swoją koleżankę z Seulu na utworzenie społeczności w Korei Południowej.

A.Rz: Jak wygląda współpraca międzysektorowa Geek Girls Carrots? Czy realizujecie wspólne projekty z firmami, organizacjami pozarządowymi lub administracją publiczną? Jeśli tak, to co jest największym wyzwaniem podczas współtworzenia takich działań?

K.S: Nie współpracujemy z organizacją pozarządową i administracją publiczną. Jesteśmy inicjatywą oddolną, założoną przeze mnie i nie mamy żadnego wielkiego fundatora, partnera. Większość wydarzeń organizujemy bez kosztowo.

ARz: Warsztaty i spotkania Karotek są prowadzone przez specjalistów, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Czy osoba, która nie jest w żaden sposób związana z obszarem IT, a zainstalowanie antywirusa sprawia jej trudności, może w tej ofercie znaleźć coś dla siebie?

KS: Wszystko zależy od tej osoby. Nie wszystkie nasze spotkania są takie, że każdy Cię pogłaszcze po główce. Są takie warsztaty, gdzie prowadzący prowokacyjnie podchodzi do tematu. Jesteśmy grupą pasjonatów technologii, ale zależy nam też na przyjaznej, otwartej atmosferze. Naszą misją społeczną jest przyciąganie kobiet do nowych technologii. Jeśli ktoś „się przyciąga” do nowych technologii, to na pewno jesteśmy dobrym miejscem.

ARz: Rozpoczęłyśmy od Twojego sukcesu - od historii Geek Girls Carrots. Opowiedz mi o porażce, która była dla Ciebie bardzo ważną życiową lekcją.

KS: Myślę, że zawsze mam dużo szczęścia. I`m so lucky. Jestem osobą, którą porażki zniechęcają. Trudne momenty powodują, że brakuje mi wiatru w skrzydłach. Nie opowiem Ci o żadnej spektakularnej porażce, po której się podniosłam. Pochodzę  z niezamożnej  rodziny z Podlasia. Od studiów utrzymywałam się sama i pracowałam w każde wakacje. Jednak od małego miałam wszczepione to, aby iść do przodu. Życie przedsiębiorcy wygląda tak, że jednego dnia przyjeżdża telewizja i opowiadasz dlaczego kobiety powinny angażować się w rozwój nowych technologii, a później dostajesz hejt, że jesteś złym człowiekiem i robisz beznadziejne rzeczy. Jednak takie jest życie. Są górki i dołki.

ARz: A teraz troszkę luźniejsze pytanie. Jak wygląda zwyczajny dzień pracy Kamili Sidor? Od czego zaczynasz? Może dzięki odpowiedzi na to pytanie wiele dziewczyn pomyśli - "Mam tak samo...rano również przestawiam budzik na pięć minut drzemki. Skoro tak, to ja też mogę zmienić coś w swoim życiu".

KS: Po pierwsze lubię się uczyć. Moi rodzice zawsze powtarzali, że edukacja jest biletem do lepszego życia. Wielu rzeczy w szkole podstawowej nauczyłam się wcześniej od rówieśników. Miałam starszą siostrę, przy której się uczyłam i materiały ze starszych klas. Drugą rzeczą są rytuały. Pochodzę z bardzo rytualnego domu. Zawsze, każdy dzień miał swój plan. Każdego dnia o tej samej godzinie wstawałam i jadłam śniadanie. Teraz też prowadzę rytualne życie. Uważam, że to bardzo pomaga, gdyż cokolwiek by się nie działo, mamy stabilny punkt oparcia. Rytuały pomagają zwiększyć efektywność, łatwiej nam się planuje. Ważne, aby każdy z nas miał swój rytuał, swój plan dnia i miesiąca, gdyż one obniżają stres. Ja jestem bardzo zorganizowaną osobą. Budzę się około piątej, szóstej rano, wstaję o siódmej. Przez godzinę uprawiam jogę. Później biorę prysznic i przygotowuję śniadanie. Piję kawę we włoskiej kawiarce, którą zawsze robię w ten sam sposób. Następnie idę do biura do pracy, lub na spotkanie. Około dziesiątej zaczynam pracę. Jeżeli planuję podróż, to staram się nigdy nie wyjeżdżać przed dziesiątą. To powoduje, że później jestem niewyspana i zmęczona. W środku dnia mam godzinną przerwę na lunch. Są takie dni, kiedy planuję spotkania w ciągu jednego dnia, aby następnego poświęcić się tylko pracy. Przeważnie pracują do późna, do siódmej, ósmej wieczorem. Czasami jem kolację. Wracam do domu. Czytam książkę. Medytuję przez pół godziny i około jedenastej kładę się spać. Bardzo często pracuję również w weekendy. Jednak, gdy nie pracuję w weekend, to w soboty zajmuję się domem: sprzątam, piorę i robię zakupy. Niedziele spędzam w domu z książką. Czasami idę do kina, albo odwiedza mnie moja pięcioletnia siostrzenica i spędzamy ten czas razem.

ARz: Jak widzisz Geek Girls Carrots za parę lat?

KS: Mam nadzieję, że będziemy dziesięć razy większe:)

ARz: Na koniec bardzo ważne pytanie. Chcę się z Wami spotkać. Mieszkam w Katowicach, Gdańsku, Poznaniu. Gdzie mogłabym szukać informacji dotyczącej organizowanych przez Was wydarzeń?

KS: Najświeższe informacje są na naszym profilu na Facebooku Geek Girls Carrots i na fanpage`ach regionalnych koordynatorek oraz na naszej stronie geekgirlscarrots.org.

 

Autor: Aleksandra Rzewuska 

 

 

wróć
facebook
newsletter


zapisz się